poniedziałek, 6 maja 2013

Walka o gęste i grube włosy - początki (cz. I)

Wiele dziewczyn trafiło do mnie z wizażowego wątku o łysieniu na czubku głowy. Dostałam kilka próśb o aktualne zdjęcia, więc przy okazji walki o zagęszczenie włosów mogę się nimi "pochwalić".

Zdjęcia startowe (maj 2013):

Niestety nie są to tłuste włosy, po prostu straciły objętość dzień po myciu. Właśnie dlatego jestem zmuszona myć je codziennie. Flesz spotęgował efekt.


Prześwity robią się w każdym miejscu na skórze głowy - wystarczy przeczesać włosy palcami.


Tutaj  jest ok - przedziałek jest na środku, a kucyk nisko związany, więc włosy są w naturalnej pozycji (opadają).

Pamiętacie fryzurę z tego posta KLIK? Z boku wyglądała mniej wyjściowo:



Ostatnio zostałam zaskoczona przez fryzjerkę pytaniem, czy tak ciężko wziąć co jakiś czas suplement, np. skrzypowitę. Przyznam, że mnie to zabolało jako włosomaniaczkę ;p Niestety, nie był to jedyny cios, jaki otrzymałam. Ledwo usiadłam na fotelu, a już usłyszałam "Ojej, a co tu się stało? Czemu tak mało włosów?". Oczywiście nie widziała problemu w szarpaniu mnie za włosy i suszeniu gorącym powietrzem, zbliżając maksymalnie dmuchawę :(


Plany:
  • postarać się o objętość u nasady włosów drugiego dnia
  • wcierki, wcierki, wcierki!
  • wewnętrznie - stabilizuję hormony (od ok. 5 lat jestem na granicy normalność/niedoczynność tarczycy)
  • kupić olejek stymulujący wzrost włosów Khadi?
  • nałożyć Cassię Khadi?

Obawiam się, że będę musiała jeszcze trochę podciąć włosy. Wczoraj zrobiłam odżywczą maseczkę proteinowo-emolientową. Od razu chwyciłam za suszarkę, bo nie mogłam znieść bólu spowodowanego ciężarem mokrych włosów :(
Włosy po takim zabiegu są duużo lepsze! Planuję go powtarzać co tydzień, ale nie chcę rezygnować z długości...

Na koniec zdjęcie włosów z końca marca - strasznie mi się podobała taka długość. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała na głowie tyle włosów, na ile to wygląda :)


Ania

34 komentarze:

  1. Ta fryzjerka to głupia baba!Masz ładne włosy,gdyby nie zdjęcia z bliska,nie pomyślałabym o Twoim problemie.Moja mama chorowała na tarczycę,nie leczyła się-włosy jej leciały ,a na czubku miała prześwity-bałam się o nią.Kiedy trafiła do szpitala i się leczy,włosy jej się zagęściły w przeciągu zaledwie kilku miesięcy-boję się że mogę mieć problemy z hormonami po mamie.Trzymam mocno kciuki.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety do fryzjerów nie mam szczęścia :(
      chyba jest dla mnie nadzieja, skoro Twojej mamie się udało :) dziś zaczęłam leczenie wewnętrzne i czekam na pierwsze widoczne efekty :)
      kciuki zawsze się przydadzą, dziękuję!

      Usuń
    2. Kochana,tak będzie!!!!-nie musisz się zamartwiać-wierz mi ,po dwóch miesiącach nie mogłam poznać mamy-tak "Zarosła",a Twoje włosy są naprawdę piękne i godne podziwu.Słońce-teraz się uśmiechnij!!!!!

      Usuń
  2. fryzjerke przemilczę :P grrrr
    włoski faktycznie rzadkie, ale tylko teraz... za kilka miesięcy będzie istny busz :D
    mi jesienią mnóstwo zaczęło wypadać i lecą dalej... zapewne hormony, które zbadam w tym m-c jeszcze
    połowę włosów straciłam, nie przesadzając.. ale miałam je bardzo gęste, więc na chwilę obecną mimo, że dobrze nie jest to nie ma tragedii... kupiłam sobie ogólne witaminy, wrócę tez do tabletek drożdżowych i oczywiście za wcierki się wezmę, naftę kosmetyczną, olejki itp. ;) trzeba walczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, czekam na ten busz :D
      mnie po tabletkach drożdżowych niesamowicie wysypało na twarzy, aż boję się drugiego podejścia ;p
      trzymam za nas kciuki, walczymy! :)

      Usuń
  3. mi też wypadają włosy i wybrałam się do dermatologa po ratunek :) mam kurację na miesiąc i zobaczymy jakie przyniesie efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi właśnie nie wypadają, takie mam :( całą zimę wypadała minimalna ilość przy myciu, dopiero teraz na wiosnę trochę więcej, ale myślę, że ciągle mieści się w normie

      Usuń
  4. A czy lekarze wykluczyli u Ciebie łysienie androgenowe?

    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie byłam badana pod tym kątem. W wakacje mam wizytę u dermatologa, wybieram się też do trychologa, więc podpytam :)

      Usuń
    2. To koniecznie jak najszybciej zbadaj się pod tym kątem, gdyż mi to wygląda na łysienie androgenowe.
      Łysienie androgenowe to bardzo poważna choroba, która może doprowadzić do całkowitego wyłysienia u mężczyzn, natomiast u kobiet do znacznego przerzedzenia się włosów.
      U kobiet przerzedzenie występuje głównie w kątach czołowych i na szczycie głowy.
      Leczenie niestety trwa do końca życia. W razie gdy kuracja zostanie przerwana wypadanie włosów powraca.
      Niestety żadne suplementy, wcierki, zioła, kosmetyki na to nie podziałają (szkoda pieniędzy i wątroby), gdyż jest to choroba związana z nadwrażliwością mieszków włosowych na pochodną testosteronu DHT.
      Do leczenia używane są środki farmakologiczne.
      Pamiętaj o tym, aby jak najszybciej zacząć leczenie gdyż łysienie nieleczone prowadzi do miniutaryzacji mieszków włosowych. Z takich mieszków rosną coraz to cieńsze włosy aż w końcu całkowicie przestają.

      Pozdrawiam
      Magda

      Usuń
    3. Dziękuję za informację!
      Jakiś czas temu podejrzewałam u siebie łysienie androgenowe. Na szczęście nie zmagam się z nadmiernym wypadaniem włosów, a włosy po bokach głowy nabrały koloru (wcześniej miałam bardzo cieniutkie - prawie przezroczyste).
      Na pewno się przebadam, stan włosów męczy mnie od dawna.
      Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  5. Jesteś bardzo dzielna! Niestety, tak zwykle włąsnie wygląda skalp i włosy przy problemach z tarczycą. Koniecznie rób wcierki i działaj miejscowo, aby pobudzać miejscowo pracę skóry. Z pewnością zauważysz efekty, przy czym ostrożnie z obciążaniem i przetłuszczaniem, tego typu włosy są na to bardzo wrażliwe, wiec jeśli olej to na godzinke przed myciem i opuszkami palców.

    Zachowanie fryzjerki było nie do przyjęcia i powinnaś zrobić tam jesień średniowiecza, rozmawiając z szefową. To bardzo przykre, gdy ktoś wytyka problem, nad którym się przecież pracuje. Była niedelikatna i okrutna. Jej zachowanie świadczy o braku kompetencji, nieprofesjonaliźmie i przede wszystkim wielkim braku wiedzy podstawowej.

    A Twoje włosy są naprawdę piękne, na przekór trudnościom! Walcz i nie daj sie zbić z tropu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Mysiu za rady ;*
      Rzeczywiście muszę uważać na skalp, bo woli krótkie olejowanie, a po nałożeniu odżywczego kremu (babcia mi ukręciła :D) włosy leciały. Najlepiej sprawdzały się lekkie wcierki, chociaż olej lniany trzymam czasem całą noc i jest ok - dobrze działa na problemy ze skórą głowy.

      Ta fryzjerka była szefową salonu. Myślałam, że najlepiej iść do niej, no cóż... ;p Teraz czekam na Twoją trasę objazdową po Polsce! :);*

      Usuń
    2. Super babcia!

      A Jantar?

      Szefowa... uuuu... piiii

      Dziękuję! :***

      Usuń
    3. Chyba jakieś tajemnice przede mną robili, bo dopiero ostatnio się dowiedziałam, że moje babcie i prababcie same sobie wszystko kręciły :P Już wiem po kim mnie tak ciągnie do półproduktów :D

      Nie polubiłam Jantara. Teraz używam odżywki pokrzywowej Anny i oleju lnianego, ale planuję wrócić do wcierki Saponics i wcierki alkoholowej od pani dermatolog :)

      Usuń
    4. Dobrze wspominasz Saponics? Sama zużyłam już dwa opakowania i bardzo ją lubię:) Fryzjerkę trzeba było opierniczyć za takie teksty... niestety wiele z nich nie ma pojęcia o czym mówi.

      Usuń
    5. przyjemnie się jej używało, przedłużała świeżość włosów bez wysuszania skóry głowy (odżywka pokrzywowa często używana niestety wysuszyła mi skalp)
      nie mogłabym się wykłócać z fryzjerką, jestem z typu ludzi "siedź cicho, może cię oszczędzi i zaraz skończy" ;p

      Usuń
  6. Ostatnio będąc u fryzjera przeżyłam to samo. Przy moich cieniutkich i bardzo delikatnych włosach fryzjerka ciągnęła je i szarpała jakby były co najmniej ze stali. Coś strasznego :/

    OdpowiedzUsuń
  7. swojej dam chyba jakiś order,na szczęscie nie mam takich sytuacji.. piękny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze trafiłaś, trzymaj się jej :D

      Usuń
  8. Widzę, że to już stary post ale być może zaglądasz tu od czasu jeszcze :)

    mam pytanie, jakie badania zrobiłaś na tarczycę ? mój tata ma chorą, jednak nie mam możliwości wypytania go co i jak, czasami obawiam się, że mogę też mieć z tym kłopoty .. możesz i jeszcze powiedzieć jakie objawy miałaś czy coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. THS, FT3 i FT4, ale na początku dostawałam skierowanie tylko na THS.
      Co do objawów to głównie stan włosów - były rzadkie i cieniutkie, bo bokach prawie przezroczyste. Wcześniej się nie przejmowałam swoim wyglądem, więc tego nie zauważałam. Byłam u pani dermatolog ze względu na trądzik, a ona od razu zwróciła uwagę na moje włosy i kazała się zbadać.
      Do tego dochodzi strasznie sucha i problematyczna skóra, zmęczenie, spanie po 14 godzin dziennie, problemy z oddychaniem (ciężko to wytłumaczyć, ale jakby nie czułam tlenu w powietrzu...), no i zawsze mi zimno.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedz :)
      Widzę, że mam dużo podobnych objawów, ale nie mam co panikować..
      Najpierw muszę zrobić badania .
      Dziękuję

      Usuń
  9. W ogóle się nie przejmuj fryzjerką, ale zbadaj sobie tarczycę, wypadanie włosów może być oznaką niedoczynności. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mam niestabilny poziom hormonów tarczycy, raz w normie, raz niedoczynność :(

      Usuń
  10. no faktycznie niefajnie... były czasy, że miałam podobnie, ale jakos wyszłam na prostą. teraz lata mi pełno krótkich włosków po całej głowie :) wiem, że u Ciebie glownym problemem są hormony, ale może spróbuj zrobić sobie kuracje drożdżową. 1/4 kostki drozdzy zalana gorącą wodą aby je zabić i pij codziennie przez najlepiej 3 miesiace. obrzydliwe, ale to bylo najlepsze co moglam dla swoich wlosow zrobic. 1,5 miesiaca wystarczylo aby je widocznie wzmocnić i zagęścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ta fryzjerka jest jakaś walnięta. ja sie nie pitole, bym ją ładnie obsmarowała w internecie (ale ja to ogolnie jestem wredna)

      Usuń
    2. drożdże raczej nie są dla mnie, kiedyś łykałam tabletki z drożdżami i strasznie mnie po nich wysypało na twarzy ;/ picie drożdży to dla mnie ostateczność, jak już nic nie pomoże ;p
      do fryzjerów mam uraz, na razie podcinam sobie końcówki krzywo, ale sama ;)

      Usuń
  11. Kochana wcieraj w skalp głowy aloes!!! Możesz dodawać też sok lub wyciąg z aloesu do masek, odżywek ... I łykaj lub pij tran!!! tyle ile wynosi maksymalna dawka spożycia. Moja sąsiadka była łysa po chorobie i tym sposobem sprawiła, że włoski bardzo szybko jej odrosły i są zdrowe i gęste. Ja też zamierzam ponieważ mam z tego co widzę po zdjęciach taki sam problem jak ty.

    Pozdrawiam i ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja poszłam do fryzjerki, która, źle odbarwiła mi włosy (były 3 kolory brąz rudy i blond) i próbowała mi wmówić, że tak to zawsze jest. Myślała, że jestem jakaś głupia i uwiężę. Nie chciała mi wyrównać a pieniądze dałam jej wcześniej, bo dostawca przyniósł jej farby i chciałabym jej od razu zapłaciła. W dodatku zapłaciłam za dekoloryzacje a jak się okazało zrobiła mi tanim rozjaśniaczem... Ochrzaniłam ją nieźle, ale nic tym nie wskórałam pieniędzy mi nie oddała a włosy zniszczyła... Jak już ochłonęłam poszłam na spokojnie do innej fryzjerki. Spytałam się czy mi wyrówna kolor a ona powiedziała, że tak. Ucieszyłam się i spytałam na kiedy możemy się umówić a ona na to bezczelnie że za rok ;/ i się odwróciła plecami. Więc domyśl się, co myślę o fryzjerkach...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...