Zwlekałam z sierpniową aktualizacją, bo praktycznie całą drugą połowę miesiąca miałam bad hair day :( Niestety, ma to związek z moją chorobą i lekami, ale o tym w kolejnym wpisie. Włosy są odwodnione, elektryzują się, brak im objętości. Na szczęście skóra głowy mocno się nie buntuje. Mam wrażenie, że włosy sporo podrosły. Szkoda tylko, że kosztem jakości ;p
Ostatnio olejowałam włosy 1-3 razy dziennie - wszystko wypijały, nawet większą ilość. Od jutra wprowadzam mocno nawilżające maski z dodatkiem półproduktów, gotuję żel lniany i robię mgiełki nawilżające. No i liczę na poprawę :)
Początek sierpnia. Chwilowa objętość po koczku na czubku głowy:
A tak wyglądały przez ostatnie 2 tygodnie:
![]() |
Gdzie moje włosy? :( |
Ania
Zdrowiej szybko ;)
OdpowiedzUsuńTwoje włosy nie wyglądają aż tak źle :P
dziękuję, chociaż szybko to nie będzie - leczenie do końca życia
Usuńmoże podcięcie im trochę pomoże :)
Witaj mam podobny problem co Ci lekarz przepisał?
UsuńA mi się bardzo podobają*-*
OdpowiedzUsuń:*
UsuńOejku, śliszne są! Ja w sumie też się zabieram za gotowanie siemienia i maski z półproduktami, ale no ja muszę zwalczyć suchość i puch, a Ty? Przecież sa idealne! :)
OdpowiedzUsuńwystarczy jeden ruch grzebieniem i wyglądam jakbym tarła balonem o włosy :D
UsuńNo to się elektryzują- wystarczy zmiana grzebienia na szczotkę z jonizacją i po problemie :)
Usuńmasz bardzo ładne włosy :)
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńFaktycznie, ostatnio wyglądały lepiej, ale i tak są ładne :) Szybkiego powrotu do zdrowia!
OdpowiedzUsuńdziękuję! staram się o poprawę :)
UsuńMasz przepiękne włosy i dopatruję w nich bardzo dużego podobieństwa do moich. Moje są dużo cieńsze na końcach, podniszczone. Masz bardzo ładne, grube końce, ma się je ochotę dotknąć!
OdpowiedzUsuńdziękuję za miłe słowa :) rzeczywiście końce mam w podobnym stanie jak resztę włosów, ale grubymi bym ich nie nazwała :)
UsuńMasz piękne fale po koczku!
OdpowiedzUsuńU mnie są zawsze po nim krzywe...
niestety po sesji zdjęciowej już były proste ;p
UsuńMasz bardzo ładne włosy :) a niestety czasami zdarzają się takie złe okresy...mnie ostatnio np. włosy wypadały garściami, ale chyba już udało mi się to zwalczyć :)
OdpowiedzUsuńRadi
Piękne masz włosy, szczerze zazdroszcze ;)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem masz piękne włosy :) I kolor jest super :)
OdpowiedzUsuńPięknie się błyszczą :)
OdpowiedzUsuńDla mnie również zdarzają się takie bad hair weeks...
Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że jesteśmy włosowymi siostrami. Ale to u Ciebie efekt koczka ;) Ja mam bardziej falowane włosy ;)
OdpowiedzUsuńPiękne są Twoje włosy :D
OdpowiedzUsuńJak na Łysienie Androgenowe to masz super włosy...! piękne i w miare gęste zazdroszcze Ci... ja mam dopiero pierwszą faze androgenowki a wlosow wypadlo mi mnostwo , mam ich 2 razy mniej od Ciebie :( i to wszystko sie stalo w ciagu 5 miesiecy ehhh... udreka z tym androgenowym ;/
OdpowiedzUsuńSkoro zmiany były w obrębie krótkiego okresu czasu (5 miesięcy) to może łatwiej będzie odnaleźć przyczynę?
UsuńMam pytanie czy na szczycie głowy urosło ci więcej włosów od czasu kiedy stosujesz loxon 5% .
OdpowiedzUsuńMój Boże. :) Między początkami a teraźniejszym stanem jest KOLOSALNA różnica. Ja mam włosy takie jak ty z początku. :(
OdpowiedzUsuńMasz super włoski. Gratuluję
OdpowiedzUsuńŚliczne włosy!!!!
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak tam Twoje wlosy po tych paru latach
OdpowiedzUsuń